Wczoraj napisałem notkę z prosbą o pomoc w kłopocie. Dziś wyjatkowo wracam do tego tematu, bo jednak liczę na odzew.
Najpierw tekst z dnia wczorajszego :
Uprzedzam - ta notka to nie żart, nie polityka i nie żadna "ściema".
Spadł na mnie kłopot. Kilka dni temu, podczas śnieżyc i 18-stopniowego mrozu znaleźliśmy porzuconego szczeniaczka. Jakiś "inteligentny inaczej " bydlak zostawił psa w taką pogodę !
Mimo chęci, nie mam możliwości by się nim zaopiekować, a w sąsiedztwie nie mam znajomych , którzy byli by zainteresowani - stąd pmoja prosba - może ktoś się zdecyduje na opiekę ?
Piesek jest radosny, bardzo grzeczny i spokojny. Na moje doświadczone oko ma około 4 miesięcy. Zjada wszystko, nie marudzi, a do tego istna przylepa....Niczego nie niszczy, kapci ani krzeseł nie obgryza, potrafi nawet sygnalizować, że czas wyjść. Całkiem fajnie bawi się nawet z dziećmi. Agresji zero z minusem !
W załączniku przesyłam kilka zdjęć , może to i nie rasowiec, ale labrador w jakiś 80 % ...przynajmniej nie ma rodowodu, by mu się pierwszemu kłaniac :)
Nie potrafię oddać go do schroniska , a z pewnych względów sprawa jest bardzo pilna.
Jeżeli ktokolwiek ma serce i mozliwości, prosze o kontakt na PW lub w komentarzach.
NA WCZORAJSZĄ NOTKĘ OTRZYMAŁEM ODPOWIEDŹ OD MARIKO2 :
@ Szuan..
ale tu kolejne zmartwienie - nie mam szans by znaleźć czas na taką podróż na trasie : Katowice-Drawsko.
Może jednak ktoś w najbliższych dniach planuje wyjazd ? A może podpowiecie inny sposób lub rozwiązanie ?